Ajax | Alkmaar | De Graafschap | Den Haag | Excelsior | Feyenoord | Groningen | Heerenveen | Heracles | NAC Breda | Nijmegen | PSV | Roda JC | Twente | Utrecht | Venlo | Vitesse | Willem II
> Aktualności

Czy w Afryce rosną tulipany?

Mistrzostwa Świata w RPA coraz bliżej. Coraz częściej pojawiają się też spekulacje na temat tego, jak wyglądał będzie nadchodzący turniej. Pokusiłem się zatem razem z Mikim (naszym byłym kolegą redakcyjnym) o stworzenie tekstu dotyczącego mundialowych szans reprezentacji Holandii. Zapraszamy do lektury.

Van Marwijk - odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu?

TW:Bert, z niewiadomych powodów, jest osobą w świecie piłkarskim relatywnie anonimową. Jest to o tyle dziwne, że Van Marwijk ma przecież na swoim koncie spore sukcesy. Przypomnijmy, że jest on autorem ostatniego wielkiego sukcesu holenderskiej piłki, a więc Pucharu UEFA zdobytego w sezonie 2001/2002 przez Feyenoord Rotterdam. Mimo tego Holendrowi daleko do rozpoznawalności Louisa Van Gaala, Guusa Hiddinka czy dużo mniej utytułowanego Martina Jola. Mniejsza jednak o medialność selekcjonera, nie jest to sprawa kluczowa w kontekście mundialu. Bert sprawia wrażenie człowieka wyjątkowo trzeźwo myślącego, mającego świetny kontakt z zawodnikami. Były opiekun Portowców swoich podopiecznych w zasadzie nie krytykuje, robi to tylko wtedy, kiedy jest to naprawdę potrzebne. We wszystkich wywiadach, który 57-latek udziela widać, że wszystkie jego słowa są przemyślane, ma najprawdopodobniej dobry kontakt z piłkarzami. Nie przypominam sobie, aby ktokolwiek, kogo trenował Van Marwijk miał o coś do niego pretensje.

Drużyna budowana przez Holendra konstruowana jest konsekwentnie. Widać pomysł na grę, wizję prowadzenia zespołu. Widać, że Bert ma bardzo jasną koncepcję Oranje, co widać choćby po tym, jak cierpliwie powołuje piłkarzy, którzy pasują mu do jego koncepcji. Nie jest to może człowiek o wielkim nazwisku, ale możliwe, że Tulipanom potrzeba właśnie kogoś, kto będzie niejako w cieniu wszystkiego, co dzieje się dookoła? Holendrzy nie zawsze grają efektownie, często męczą się ze swoimi rywalami, ale wyniki mówią same za siebie. Wygrać wszystkie spotkania w swojej grupie eliminacyjnej to nie byle co. Bert ma mój głos. Wszelkie jego decyzje i sposób, w jaki je motywuje – wszystko to do mnie przemawia. Tak, Van Marwijk to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.

Miki: Van Marwijk jest świetnym fachowcem, co udowodnił już wielokrotnie. Złośliwi obserwatorzy mogliby powiedzieć, że za Puchar UEFA mógłby poklepać Van Hooijdonka po plecach, a poza tym brak u niego jakichś spektakularnych sukcesów. Według mnie to nie szata zdobi króla, a KNVB bardzo dobrze wiedziało co robi. Nie zawsze trener z wielkim nazwiskiem i ogromnym poparciem potrafi spełnić wszystkie oczekiwania. Z Bertem jest inaczej. Na początku nikt nie wymagał od niego cudów, a jednak drużyna pod jego przewodnictwem, od początku prezentuje się kapitalnie. Bert nie wstydzi się czerpać pomysłów od innych uznanych trenerów. Jest spokojnym człowiekiem, który analizuje wszystkie futbolowe nowinki stopniowo je wprowadzając. Co więcej, to człowiek lojalny, wspaniałym charakterze. Potrafi rozsądnie ostudzić atmosferę w szatni, a kiedy musi, nie boi się podzielić szczerą opinią o aktualnej sytuacji. Van Marwijk czerpie najlepsze cechy od bardziej znanych rodaków. Jak na razie jego filozofia gry sprawdza się znakomicie. Mundial będzie dla niego wielkim wyzwaniem. Jeśli Oranje nie zawiodą, piłkarski świat bliżej przyjrzy się jego osobie. Być może tak wybuchowej drużynie, jaką jest Oranje przyda się człowiek, który potrafi stonować napięcie w odpowiednim momencie. Tej cechy zabrakło Van Bastenowi, co dobitnie pokazał mecz z Portugalią na Mistrzostwach Świata w 2008 roku.

Co z pozycją środkowego napastnika?

Miki: Mimo iż obecnie na środku ataku brak zawodnika w typie Ruuda van Nisterlooya, to w żaden sposób nie umniejsza to klasie drużyny. Prawdziwa siła Oranje nie tkwi w egzekutorze. To kreatywna pomoc i błyskotliwi skrzydłowi w ostatnim czasie odpowiadają za większość sytuacji podbramkowych. Środkowy napastnik pod wodzą Berta van Marwijka nie skupia się tylko na wykończeniu. Pomarańczowi preferują wymienność pozycji i często rolę głównego snajpera przejmują skrzydłowi (Van Persie, Kuyt, Elia czy Robben). Jeśli chodzi o Huntelaara, to w zasadzie wszystkie wątpliwości wyjaśnił selekcjoner Oranje w ostatnim wywiadzie. Mimo iż Hunter nie cieszy się zaufaniem ze strony trenera Milanu, to grzechem byłoby nie zabrać go na zbliżający się mundial. Myśliwy nie zatracił instynktu strzeleckiego. Apogeum swojej formy miał w Ajaksie, ale w paru spotkaniach zarówno w Hiszpanii jak i we Włoszech również pokazał swój ogromny potencjał. Huntelaar może przesiedzieć większość spotkań na ławce rezerwowych, ale w kluczowym momencie jest w stanie zagrać na nosach wszystkim, którzy go już skreślili. To dalej świetny snajper. Jeśli w RPA nie dostanie dużo szans, to zawsze może być wartościowym zmiennikiem. Ja prywatnie umieściłbym go w wyjściowym składzie. W przeszłości zawodnicy tacy jak Milan Baros pokazywali swoją klasę na wielkich imprezach, po czym odchodzili w cień. Z Hunterem może być odwrotnie. To wielka szansa, aby ten piłkarz przypomniał o sobie Europie.

TW: Kwestie taktyki pominę, bo Miki napisał na ten temat wszystko, co było do napisania. Co do obsady pozycji „dziewiątki” również stawiałbym na Huntelaara. Nie jednak ze względu na jego walory strzeleckie, a najzwyklejszy w świecie brak alternatywy. Holendrom piłkarz nie mający problemów z zachowaniem zimnej krwi pod bramką rywala jest najzwyczajniej w świecie potrzebny. Przypominać wpływu, jaki na zespół mieli Kluivert, Van Nistelrooy, Van Basten czy inni środkowi napastnicy przypominać chyba nie trzeba. Wiele zależeć też będzie od tego, w jakiej kondycji będzie w Afryce Van Persie. Piłkarz Arsenalu bardzo dobrze radził sobie w klubie na omawianej pozycji i warto o nim w tym kontekście pamiętać. Tak czy inaczej – Huntelaar na mistrzostwa pojechać powinien. Holandia nie ma dzisiaj innego snajpera na odpowiednim dla reprezentacji poziomie.

Odwieczny pech Oranje - co z nim zrobić?

TW: Moim zdaniem... nic. Najlepiej o tym najzwyczajniej w świecie zapomnieć. Rozważania na ten temat nie prowadzą raczej do konstruktywnych wniosków, zwłaszcza, że zdecydowana większość nieszczęść, jakie spotykały do tej pory na dużych imprezach Holandię miały charakter przypadku. Czegoś, czemu przeciwdziałać nie sposób. Rozdrapywanie tego typu ran skutkuje jedynie nakładaniem na zawodników zbędnej presji, frustracją, brakiem wiary w możliwość osiągnięcia sukcesu. Trzeba zapomnieć, nie ma innej rady.

Miki: Może gdyby Mistrzostwa Świata miały charakter ligowy, to Holandia posiadałaby już tryumf w tej imprezie. Faza playoff to wielkie nerwy i walka na całego. Jedno spotkanie może przekreślić całe dotychczasowe starania (vel Euro 2008). Tego jednak się nie zmieni. To, że Oranje mają tendencję do przegrywania bardzo ważnych spotkań w pięknym stylu, wiemy już od dawna. To się jednak nie zmieni. Sami Holendrzy cenią sobie wyżej artystyczny aspekt gry niż walkę po trupach do celu. Przyjmując taką boiskową mentalność trzeba się liczyć z goryczą (nie zawsze sprawiedliwej) porażki. Tak samo jak w życiu. Nie zawsze piękny taniec wystarczy, aby poderwać wymarzoną dziewczynę ;)

Sparingi - sprawdzać nowych, czy grać wypróbowanym zestawem piłkarzy, utrwalać wizję trenera?

Miki: Teraz Van Marwijk prochu już nie wymyśli. Owszem warto ciągle sprawdzać takich piłkarzy jak Stijn Schaars czy Ronnie Stam, ale ostatecznego trzonu drużyny to nie ruszy. Holendrzy mają to do siebie, że posiadają swój charakterystyczny styl i każdy przyjeżdżając na zgrupowanie wie, co do niego należy. Piłkarze zaczynając swoją karierę w Eredivisie mają wpajane idee Total Voetbal. Ich styl się nie zmienia. Czy to będzie Premiership, Primera Division czy Serie A, Holendrzy nie pozbywają się swoich nawyków. Co więcej, pod okiem innych trenerów wzbogacają swój schemat o różnorodne futbolowe nowinki. To widać gołym okiem jeśli obejrzymy parę spotkań za kadencji Van Marwijka. Oranje grają nie tylko z finezją, ale także z głową. Były trener Feyenoordu stopniowo wprowadza do składu nowych graczy. Świetnie pod jego okiem prezentuje się Nigel de Jong. Przebicie się do składu Eljero Elii też jest sporym osiągnięciem obecnego selekcjonera. Van Marwijk dokonuje zmian stopniowo, ale robi to efektywnie. Jak na razie implementuje bardziej swój pomysł na grę niż eksperymentalną selekcję. Robi to doskonale i żadna rewolucja w powołaniach nie jest potrzebna.

TW: Znowu nie za dużo mam do dodania, bo moje poglądy prezentują się bardzo podobnie. Bert jest spokojny, nie wykonuje nerwowych ruchów kadrowych, nie ma żonglerki zawodnikami. Pozostaje doszlifowywać nowe schematy taktyczne i nic więcej. I tak nie ma już czasu na rewolucje.

Kogo Van Marwijk błędnie pomija? (tekst powstał przed meczem towarzyskim ze Stanami Zjednoczonymi, na który powołanie otrzymał m.in. Ron Vlaar - dop.red.)

TW:Trudne pytanie. Powołania selekcjonera nie wywołują raczej większych kontrowersji. Po chwili namysłu do głowy przychodzą mi jedynie Ron Vlaar i Urby Emanuelson.

Gracz Feyenoordu imponuje w bieżących rozgrywkach formą i jest, moim przynajmniej zdaniem, najlepszym w tym sezonie piłkarzem Mario Beena. Omijają go szczęśliwie poważniejsze urazy i obrońca, jak sam Van Marwijk wspominał w wywiadach, niedługo otrzyma najpewniej szansę zaprezentowania się w reprezentacji. Środek obrony jest akurat jedną ze słabszych stron Oranje i piłkarz Portowców byłby chyba dobrym wzmocnieniem defensywy Tulipanów.

Jeżeli chodzi o gracza Ajaksu, to ten również prezentuje się naprawdę dobrze. Na jego korzyść przemawia przede wszystkim duża wszechstronność. Urby z powodzeniem może występować na lewym skrzydle, lewej obronie, w środku pomocy. Taki piłkarz to prawdziwy skarb dla każdego trenera, idealna, za przeproszeniem, „zapchajdziura”, która jest bardzo przydatna, zwłaszcza podczas tak długiego i intensywnego turnieju, jakim jest mundial. Pomijając już nawet uniwersalność Holendra uważam, że samym sposobem gry na lewym skrzydle byłby w stanie zaoferować reprezentacji więcej niż Ryan Babel.

Miki: Jeśli byłbym selekcjonerem Oranje, dokonałbym podobnego wyboru jak Van Marwijk. Zgadzam się z TW, że więcej szans należy się Emanuelsonowi i Vlaarowi. Wątpię jednak, aby trener diametralnie zmienił selekcję tuż przed Mundialem. Ja bym po Mistrzostwach Świata większą uwagę obdarzył dwójkę zawodników FC Twente Enschede: Ronniego Stama i Wouta Brame. Momentami w Eredivisie podoba mi się gra Keesa Kwakmana. Zdaje sobie sprawę, że może to nie być materiał na reprezentanta, ale w jakimś mało ważnym sparingu dałbym mu szansę.

Van der Vaart, Huntelaar i nie tylko - co z tymi, którzy nie grają w klubach?

Miki: Na to pytanie w zasadzie idealnie odpowiedział sam Van Marwijk:

- Weźmy na przykład Huntelaara, który bardzo mało gra w Milanie. Co mam w takiej sytuacji zrobić? Dać mu kolejną szansę na udowodnienie swojej wartości czy po prostu odesłać go do domu? Do moich obowiązków należy podejmowanie takich decyzji. Jeśli dam mu szansę, a on odpowiednio ją wykorzysta, rozgrywając dobry mecz i strzelając bramkę prawdopodobnie wróci do Milanu jako inny zawodnik. W RPA chcę zawalczyć o najwyższe cele. Huntelaar w swojej optymalnej formie może bardzo nam pomóc. Jeśli go nie powołam, to być może taka decyzja wpłynie niekorzystnie na jego rozwój. Fani Milanu powiedzą: Jego kraj nie chce go w reprezentacji, więc na co on nam. Dodatkowo jego klubowy trener stwierdzi: Nie jestem jedynym, który przestał wierzyć w jego umiejętności, jakkolwiek miałoby to zabrzmieć. W tym sporcie chodzi także o lojalność i wsparcie.

Ja tylko dodam, że sytuacje klubowe niektórych zawodników ciągle się zmieniają. Do Rafaela van der Vaarta coraz bardziej przekonuje się Manuel Pellegrini. Także aktualna pozycja Klaasa-Jana Huntelaara nie jest taka tragiczna. Bywają mecze, w których Hunter pokazuje w pełnili swoje umiejętności (spotkanie z Catanią czy Udinese). Wielkim błędem byłoby pominąć tak wartościowych graczy.

TW: Sezon obfituje w kontuzje wielu piłkarzy, przez których kadrowicze Van Marwijka mają problem z miejscem w składzie. Ryan Babel w Liverpoolu, Rafael van der Vaart w Realu Madryt tylko na tym korzystają. Ten drugi prezentował się zresztą naprawdę dobrze dopóki sam nie nabawił się kontuzji. W mojej ocenie wypadał sporo lepiej niż ściągnięty za dużo większe pieniądze Kaka. Huntelaar, po długim okresie praktycznego braku gry, coraz częściej pojawia się na boisku. Sytuacja jest dynamiczna i większość graczy występuje sporo. Problem był jeszcze parę miesięcy temu. Teraz to już chyba nieaktualne.

Dania, Japonia i Kamerun. Czy to dobra grupa?

TW: Moim zdaniem Holendrzy lepiej wylosować po prostu nie mogli. Rywale, z którymi przyjdzie się zmierzyć podopiecznym Van Marwijka w grupie reprezentują sobą wysoki poziom, ale raczej nie na tyle, aby Tulipany miały większy problem z awansem do dalszej fazy turnieju. Brak przeciwników o charakterze „kelnerów” to jak dla mnie dobra wiadomość. Pomarańczowi od początku wejdą w odpowiedni rytm meczowy, nie rozproszą się sparingiem, jakim byłby mecz z ekipą pokroju Barbados, niczego nie ujmując wyspiarzom. Jeżeli tylko nie trafi się dołek formy, zbytnia pewność siebie, to ani Dania, ani Japonia, ani nawet Kamerun (wcale nie taki mocny jak się wydaje, patrz ostatni Puchar Narodów Afryki) nie powinny w ostatecznym rozrachunku sprawić Holendrom kłopotu.

Miki: Tak naprawdę nie ma już słabych drużyn. Takowe nie grałyby w finałowej imprezie. To jedna z mocniejszych grup, ale Oranje udowodnili, że potrafią radzić sobie w takich sytuacjach wzorowo. Ostatnie Euro (Włochy, Francja, Rumunia) czy Mundial (Argentyna, Wybrzeże Kości Słoniowej, Serbia) pokazały, że Holendrzy potrafią grać z faworytami. Duńczycy to niewygodny rywal i dla mnie obok Pomarańczowych drugi kandydat do wyjścia z grupy. Kamerun przeżywa kryzys, ale ekipy z Czarnego Lądu mają to do siebie, że potrafią napsuć krwi faworytom. Z Japonią Holendrzy mierzyli się w ubiegłym roku na Grolsch Veste wygrywając 3:0. Teoretycznie Van Marwijk poznał trochę styl gry zespołu z Kraju Kwitnącej Wiśni. Dla mnie ciekawym smaczkiem będzie zobaczyć Keisuke Hondę, który po słabym występie w Enschede, ale za to świetnej grze w Eredivisie na pewno będzie chciał coś udowodnić Holendrom.

Co z tą obroną?

Miki: Obrona Holandii praktycznie zawsze była najsłabiej obsadzoną formacją. W obecnej generacji widoczny jest brak piłkarzy typu Ronald Koeman czy Jaap Stam. W zasadzie tylko Joris Mathijsen gra przez dłuższy czas na wyrównanym, przyzwoitym poziomie. Siłą Oranje jest jednak gra w ofensywie. Jeśli defensorzy zagrają blisko pomocników i umiejętnie będą wspierać przednie formacje, to zagrożenie ze strony przeciwnika zostanie zniwelowane do minimum. Nie jest tajemnicą, iż Holandia sprowadzona do defensywy zwyczajnie się gubi. Dobitnie pokazał to mecz z Rosja. Mechanizm obrońców jest uzależniony w bardzo dużym stopniu od poczynań partnerów z przodu. Myślę, że Van Marwijk najlepiej zdaje sobie z tego sprawę i sporządzi odpowiednią taktykę, która pozwoli zakryć najsłabsze ogniwo.

TW: Za grę obronną odpowiadają nie tylko obrońcy. Niby nic odkrywczego, ale często się o tym zapomina. Nawet jeżeli w samej obronie Holandii brakuje piłkarzy o walorach defensywnych, to pamiętać należy o tym, że dużo lepiej sytuacja przedstawia się w pomocy. Dwójka defensywnych pomocników – Nigel de Jong i Mark van Bommel to doskonała para ludzi do rozbijania ataków przeciwnika już w drugiej linii. Jeżeli wspomniani zawodnicy będą w najwyższej dyspozycji, to powinno być dobrze. Martwi mnie jedynie kwestia skrzydeł. Van Bronckhorst nie jest już tym samym zawodnikiem, którego podziwialiśmy w Barcelonie, czas robi niestety swoje i nawet w Eredivisie często miewa problemy z upilnowaniem rywali. Van der Wiel natomiast jest piłkarzem bardzo dużo dającym swoim kolegom w ataku, ale młody Ajacied ma jeszcze sporo poprawienia w swojej grze w obronie. Pozostaje tylko wysoko ustawić linię defensywy, ćwiczyć pułapki ofsajdowe i angażować cały zespół w próby odebrania przeciwnikom futbolówki.

Konflikt charakterów. Jak wybuchowa mieszanka osobowości może wpłynąć na postawę Holandii?

TW:Piłkarze bardzo często obdarowani są przez Opatrzność wyrazistym charakterem. Czy Cristiano Ronaldo, Wayne Rooney i Rio Ferdinand to „łatwi” ludzie? Nie. Czy ich obecność, charakter przeszkodziły Manchesterowi United w wygraniu Ligi Mistrzów? Nie. To samo można powiedzieć o olbrzymiej ilości innych drużyn. Wszystko zależy od tego, jak dobrym psychologiem jest trener. W tej kwestii jestem spokojny, bo Van Marwijk zdaje się być dobrym fachowcem.

Druga sprawa to to, ile wspólnego z rzeczywistością mają doniesienia prasowe mówiące choćby o tym, że Wesley Sneijder domaga się tego, by być w centrum uwagi reprezentacji. Nie dowiemy się jak jest naprawdę. Bardzo możliwe, że wszystko to jest wymysłem szukających sensacji mediów. Tak czy inaczej – nawet jeżeli w zespole są jakieś konflikty, to jestem przekonany, że selekcjoner nad wszystkim panuje.

Miki: Holendrzy zawsze słynęli z krnąbrnych charakterów. Myślę, że konflikty pokoleniowe i ciągłe kłótnie o przewodnictwo w drużynie, to już zamknięty rozdział. Oranje nie grożą  obrazki, z których kiedyś słynął np. Johan Cruyff (wyrzucenie ówczesnego trenera Rinusa Michelsa z szatni i nakreślenie własnej taktyki gry). Ta drużyna już dojrzałą pod tym względem, przynajmniej pod przewodnictwem Van Marwijka. Ufam temu szkoleniowcowi i wierzę, że do takiej sytuacji by nie dopuścił. Kiedyś w Feyenoordzie nie bał się okiełznać strasznie niesfornego piłkarza, jakim był Van Persie. Aktualnie Robin jest gwiazdą Arsenalu i chwali sobie obecną jak i przeszłą pracę z Van Marwijkiem.

Podsumowanie - czy Oranje stać na wygraną w RPA?

Miki: Oranje zawsze byli faworytem do końcowego tryumfu. Teraz nic się nie zmieni. Może na papierze nie będą to główni pretendenci do walki o złoto, ale przy bardzo dobrzej grze, a przede wszystkim równej dyspozycji, są w stanie zajść w RPA daleko. Holandia nie jest drużyną turniejową, co udowodniła już wielokrotnie. Praktycznie zawsze Pomarańczowi odpadają po świetnym meczu, który przechodzi do historii. O awans z grupy jestem spokojny. Mimo iż rywale prezentują przyzwoity poziom, to w obecnej dyspozycji wielkim zawodem byłoby zakończenie gry w tej fazie rozgrywek. Gdyby wielkie turnieje nie zmuszały do gry w fazie playoff, to Holendrzy pewnie już niejednokrotnie świętowaliby wielkie sukcesy. Dyspozycja tej drużyny uzależniona jest od dnia, wewnętrznej atmosfery w zespole i samej motywacji zawodników. Kiedy grając w grupie, po jakiejkolwiek porażce Holendrzy potrafią dojść do siebie i się podnieść, to w kolejnej fazie już nie ma tego przywileju. W przypadku Oranje nie jest to zależne od trenera. Sami zawodnicy muszą w siebie uwierzyć, że są w stanie zagrać siedem równorzędnych spotkań. W takim turnieju nie ma miejsc na słabsze momenty. Kiedy to wejdzie w życie i w mentalność wszystkich graczy efekty mogą być piorunujące.

TW: Wszystkie z moich dotychczasowych wypowiedzi były optymistyczne, można zatem uznać, że daję Holandii bardzo duże szanse na wygraną w RPA. Będę ściskał kciuki za jak najlepszy występ Sneijdera i spółki, ale mam pewne obawy. Tej drużynie brakuje niestety trochę jakości. W porównaniu z Brazylią czy Hiszpanią Oranje prezentują się blado. Stekelenburg to dobry, bardzo dobry bramkarz, ale to nie ta liga co Casillas, Julio Cesar czy Buffon. Kwestia obrony została już poruszona. Piłkarze decydujący o ofensywnym obliczu drużyny, a więc Van Persie, Robben czy Sneijder to zawodnicy bardzo podatni na kontuzje, co nie wróży dobrze. Dawno już Holandia nie prezentowała się na papierze tak słabo. O tym, że papier to nie wszystko wiadomo, na co najlepszym dowodem był sposób, w jaki zawodnicy zdobyli awans do imprezy (dla przypomnienia – komplet 24 punktów, 14 oczek przewagi nad drugą Norwegią). Nic też nie stoi na przeszkodzie, by akurat w Afryce wszyscy zawodnicy osiągnęli szczyt formy. Uczucia mam zatem mieszane – niby jest średnio, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by było kapitalnie. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję, że 11 lipca na stadionie w Johannesburgu zakwitną tulipany.


Blog Mikiego, współautora tekstu

źródło : eredivisie.pl
autor : TW
data publikacji: 07-03-2010 15:39


Zobacz informacje o piłkarzach:





> Komentarze użytkowników

TW
TW, 13:44 04-03-2010
Zapraszamy do dyskusji, bo jestem pewien, że z czymś będziecie polemizować;)
boban7
boban7, 14:49 04-03-2010
Z jednej strony masz racje, ze nasza pomaranczowa  kadra nie prezentuje sie tak okazale jak np w 98 roku i rzeczywiscie gdy porównamy ja do zawodników grających w innych czołowych reprezentacjach (Hiszpania - Torres , Villa ) (Brazylia - heh kto tam teraz tak naprawde rzadzi w tej Brazylii? Kaka - raczej słabo , Pato kontuzja , Robinho rowniez obnizka formy, Ronaldinho  hmmm) ,Argentyna Messi czy Higuain to jednak nie mamy piłarzy na ww poziomie. Z drugiej jednak strony podobnie bylo przed Euro 2008 a Oranje zaskoczyli wszystkich . Pamietam, ze po wyjsciu z grupy kurs, ze zostaniemy mistrzami europy byl na nas najniższy co niestety nie przełożyło się na wydarzenia na boisku ehhhh. Może papier nie wróży nam najlepiej ale już nie raz wróżył i nic z tego nie było , może tym razem bedzie odwrotnie i teoretycznie słabsza grupa piłkarzy, mająca wiecej do udowodnienia , pozytywnie nas zaskoczy. Ja wierze i już nie mogę się doczekac emocji związanych z mundialem !!BTW: szkoda,że na Euro 2008nie bylo nam dane obejrzec meczu Hiszpania - Holadnia. JEstem bardzo ciekaw jak poradzili by sobie pomarańczowi.
oranjefan88
oranjefan88, 20:35 04-03-2010
Bardzo ciekawy artykuł, w duzym stopniu sie zgadzam z opiniami autorów. Vlaar faktycznie zasługuje na wiecej uwagi, zwlaszcza ze to rosly srodkowy obronca ktory napewno sie przyda. Lecz czy jestesmy w stanie ugrać cos wiecej niz 1/4 moze 1/2 finalu to watpie... Na dzien dzisiejszy Holandia to zaledwie solidna i dobra druzyna, brakuje pilkarzy pokroju Overmarsa, Kluiverta, Bergkampa, Staama czy Cocu.... Do swietnej i bardzo dobrej ekipy z 2000 roku brakuje wiele... Pozostaje trzymac kciuki, no i jak sie nie uda wygrac, to wypada odpasc w niezapomnianym stylu :) Moze by tak rzuty karne?:D
mato_
mato_, 12:01 06-03-2010
Witam serdecznie moich redakcyjnych kolegów,

jeśli chodzi o materiał - dobra robota.

Mam też do dopowiedzenia swoje trzy grosze, jako, że jestem wiernym fanem Ajaksu Amsterdam, a i Holandii kibicuje przy każdej większej imprezie i przyglądam się ich grze.

Jeśli chodzi o środkowego napastnika, to piłkarzy na tą pozycję myślę, że nie brakuje. Chodzi jedynie o jakość takich graczy. Można tam przecież postawić wielkiego Koevermansa, ale - bądźmy szczerzy - to tak jakby Smuda dał na środek ataku Rasiaka. Poza wzrostem i przebłyskiem raz na pięć spotkań, na więcej liczyć nie można.

Śledzę mecze Milanu, bo to również jeden z moich ulubionych team'ów i z przykrością muszę przyznać, że mimo tego, iż jestem fanem Huntelaara i jego talentu, z kretesem przegrywa rywalizację z Pato (co zrozumiałe), no i niestety ale o czubek piłkarskiego buta - z Boriello. Bramki Huntelaara są ładne, szczególnie lobo zaserwowane bodajże Catanii, ale do Marco mu trochę jeszcze brakuje. Może to kwestia aklimatyzacji. Boriello jest także trochę innym typem snajpera, choć ustawiają się w polu karnym podobnie. Wydaje mi się, z obserwacji gry Huntelaara, że on ma trochę kompleks grając z przodu, schodzi na boki po piłkę, jakby za wszelką cenę chciał udowodnić Leonardo, że szuka gry itp. W Ajaksie odgrywał na ścianę, stawał w szesnastce i zawsze piłka do niego trafiała. W Milanie - Ronaldinho upodobał sobie Boriello do asystowania i niestety tylko świetne podania Brazylijczyka sprawiają, że ten czubek buta Włocha przewyższa Holendra.


Jeśli chodzi o pomijanie Emanuelsona - chyba ktoś nie odrobił zadania domowego. Urby od kilku meczy nie gra w pierwszym składzie Ajaksu... Niestety, ale stało się - jego miejsce zajął Eriksen i - choć ma jeszcze "fiubździu" w głowie i zdarzają mu się koszmarne zagrania i przyjęcia piłki, Jol uznał, że czas go ogrywać. Z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej i Oranje może tylko żałować, że to nie Holender :) Także Urby w kadrze - aczkolwiek bardzo go lubię - to raczej nie przejdzie. Chyba, że zacznie mu się bardziej "chcieć" na murawie...

Co do pomysłów Ronnie Stam czy Vlaar - to nie jest klasa reprezentacyjna. Na Eredivisie to może i są to chłopcy do grania, ale rok temu wszyscy byli w siódmym niebie, jak wymieniało się nazwisko Braafheid - a w Bayernie wyraźnie sobie nie poradził...

Więcej wywodów później, bo niestety czas nagli :)

Mam nadzieję, że moja opinia jest choć trochę słuszna, bowiem nie ukrywam, że subiektywna - ale wynikająca z obserwacji
TW
TW, 15:58 06-03-2010
Co do środkowego napastnika, to wiadomo, że jest "kilku" Holendrów, którzy mogą zagrać na tej pozycji. Pisząc "brak alternatywy" miałem raczej na myśli brak rozsądnej alternatywy. Zgadzamy się innymi słowy.

Eriksen nie zajął miejsca Emanuelsona, bo to zupełnie nie ta pozycja. A że Urby nie gra, to raczej wynik tego, że są problemy z przedłużeniem jego umowy. Klub, mało elegancko zresztą, wywiera na piłkarzu presję, pokazuje mu, że wcale nie jest Joden niezbędny i chce przez to zmiękczyć Holendra. Powszechna praktyka.

Vlaar już zagrał w kadrze ze Stanami. Nie bez powodu. W kontekście tego, co dzieje się w defensywie Van Marwijka Ron znajdzie raczej swoje miejsce w Oranje. Co do Stama to się zgodzę.

Opinia z definicji jest subiektywna;)

Pozdrawiam.
Zespół Kadra Team nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Zaloguj się, aby móc komentować



> Eredivisie
 1.Ajax41014 - 4
 2.PSV41014 - 4
 3.FC Twente487 - 0
 4.Groningen488 - 4
 5.Feyenoord4710 - 5
 6.Nijmegen4710 - 9
 7.Roda JC477 - 6
 8.Excelsior478 - 8
 9.Utrecht467 - 8
 10.Heerenveen456 - 6
 11.Heracles446 - 6
 12.Den Haag447 - 10
 13.NAC Breda435 - 7
 14.Alkmaar434 - 6
 15.VVV-Venlo433 - 6
 16.Vitesse435 - 12
 17.Graafschap434 - 13
 18.Willem II403 - 14

> Następne mecze
> Ostatnie mecze
> Strzelcy
> Jupiler League
 1.Eindhoven4108 - 1
 2.Zwolle4107 - 1
 3.Go Ahead499 - 4
 4.Cambuur497 - 2
 5.Helmond493 - 2
 6.Sparta4717 - 8
 7.Waalwijk467 - 4
 8.Volendam466 - 5
 9.Telstar455 - 5
 10.Den Bosch446 - 6
 11.Roosendaal446 - 6
 12.Emmen414 - 9
 13.AGOVV404 - 5
 14.Almere405 - 19
 15.Dordrecht4-11 - 5
 16.Fortuna4-14 - 13
 17.Maastricht4-26 - 5
 18.Veendam4-23 - 8

> Strzelcy
J. VoskampSparta8
L. PedroGo Ahead5
S. ArsZwolle3
I. BakxDen Bosch3
F. BensonWaalwijk3
> Polecamy
> Reprezentacja Polski - Euro 2012
Reprezentacja Polski w piłce nożnej
Polska kadra - Euro 2012
> Zapowiedzi i relacje
> Publicystyka
> Najpopularniejsze

Grupa Kadra.pl: Reprezentacja, Bundesliga, Ekstraklasa, I Liga, Eredivisie, Ligue 1, Premiership, Primera Division, Serie A, Szkocja | Tenis | Goal.pl | Mundial 2010

Redakcja | Reklama | Newsletter | Wykonanie: FX7.pl & CYBERMEDIA

© Eredivisie.pl Wszelkie prawa zastrzeżone!