REKLAMA
REKLAMA

LM: Ajax za burtą, Valencia gra dalej!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  10.12.2019 22:58
LM: Ajax za burtą, Valencia gra dalej!

Amsterdam Arena  |  fot. Rafał Rusek

Sprawdź nasz ranking legalnych bukmacherów
Półfinaliści ostatniej edycji Ligi Mistrzów, zawodnicy Ajaksu Amsterdam za burtą Champions League! Podopieczni Erika ten Haga potrzebowali dziś remisu w konfrontacji z Valencią, ale to Nietoperze zgarnęły komplet punktów i zapewniły sobie awans! Decydującego gola dla Los Che zdobył Rodrigo.

Na dwie zmiany po porażce z Willem II zdecydował się opiekun Ajaksu, Erik ten Hag - miejsca Desta i Huntelaara zajęli Mazraoui oraz Martinez. Trzech piłkarzy po wygranych derbach z Levante wymienił za to trener Celades - zamiast Cillessena, Costy i Garay'a, na murawie pojawili się Domenech, Gaya oraz Diakhaby.

Od pierwszych minut sporo działo się na murawie Amsterdam Arena - w drugiej minucie nieznacznie niecelnie główkował Rodrigo, a chwilę później, pod drugą bramką pomylił się Mazraoui. Chwilę później w pole karne wdarł się jeszcze Tadić, ale próba Serba ugrzęzła w bocznej siatce.

W 24. minucie, na prowadzenie wyszły Nietoperze - Ferran Torres doskonale dograł do niepilnowanego w szesnastce rywali Rodrigo, który strzałem pod poprzeczkę nie dał Onanie szans na skuteczną interwencję. W końcówce pierwszej połowy, najpierw piłkę z linii bramkowej po próbie Alvareza wybił Parejo, a chwilę później, strzał Rodrigo wybronił nogami Onana.

Dziesięć minut po przerwie, o sporym szczęściu mogli mówić gospodarze, albowiem piłkę tuż obok słupka posłał Rodrigo. W 67. minucie, powinno być za to 1:1 - po dograniu van de Beeka, z siedmiu metrów w światło bramki nie trafił Ziyech. Kilka minut później, w dogodnej sytuacji znalazł się za to Lang, ale piłka ponownie nie znalazła dorgi do siatki.

Niezwykle gorąco zrobiło się jeszcze w końcowych minutach - zwycięstwo Valencii uratował jednak Domenech, który wybronił zarówno strzał Martineza, jak i próbę Ziyecha. W doliczonym czasie gry, z boiska wyleciał jeszcze Gabriel, który bardzo nerwowo zareagował na faul Tadicia. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i Nietoperze zameldowały się w fazie pucharowej Champions League!

AFC Ajax - Valencia CF 0:1 (0:1)


0:1 Rodrigo 24'

czerwona kartka:
Gabriel (90+3') - niesportowe zachowanie

żółte kartki:
Alvarez, Tagliafico, Onana, van de Beek, Tadić - Domenech, Parejo, Vallejo

Ajax: Onana - Tagliafico (89' de Jong), Blind, Veltman, Mazraoui - Martinez, van de Beek, Alvarez (46' Dest) - Lang (70' Huntelaar), Tadić, Ziyech

Valencia: Domenech - Gaya, Diakhaby, Gabriel, Wass - Soler, Coquelin, Parejo, Torres (90+5' Mangala) - Gameiro, Rodrigo (54' Vallejo)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 19 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Wardogs | 10.12.2019 23:00

BRAWO
Gratuluje kibicom Valencii
Chetnie sam bym pogratulowal Canalesowi
Zrobil cos niesamowitego
1 miejsce w grupie, gdzie polowa ich skreslila a dala tam Ajax i co?
Ajax niech czysci podloge :D hu hu hu he he he ;D

ElCapitano | 10.12.2019 23:00

Taaak!!!!!;(((((((!!!!
Kocham Was Nietoperze ;(!!!

ElCapitano | 10.12.2019 23:01

@Wardogs
Canales gra w Betisie.

Wardogs | 10.12.2019 23:02

ale fail
Celades*

ElCapitano | 10.12.2019 23:05

Za nim zacznę pić :D... Jutro 100% na żądanie..
Sędzia powinien wyrzucić za faul na Manu Vallejo, to był chyba Tagliafico? Potem brutalny faul na Gayi. Za to dał czerwona Gabrielowi, za co się mu nie należała. Sędzia niestety nie udźwignął ciężaru spotkania.

moden1 | 10.12.2019 23:07

Wow, tego się nie spodziewałem. Brawo Nietoperze.

Szkoda tylko tego Ajaxu. Po VCF wiele się nie spodziewam, pewnie w 1/8 będzie out, a Ajax mógłby znów zaszaleć.
btw Ajax do piątku miał znakomity sezon, a tu nagle dwie porażki w ciągu 4 dni i optyka się zmienia.

ElCapitano | 10.12.2019 23:10

@Pogbens6
Dzięki wielkie :)

@moden1
Zbyt pochopnie. Na pewno Dortmund nie gra lepiej aktualnie od Valencii. Poza tym ZOBACZ ILE JEST KONTUZJOWANYCH PIŁKARZY.
Kondogbia, Guedes, Garay (kartki), Maxi Gomez, Cheryshev, Piccini, Kangin Lee...

ElCapitano | 10.12.2019 23:10

Dziś jeszcze Gameiro doszedł i nie wiadomo co z Paulista.

Asgaard | 10.12.2019 23:14

Brawo Valencia! Wierzyłem w ten klub jako jedyny z Hiszpanii. Niech się powodzi. Szkoda, że Ajax zamiast Chelsea nie wszedł ale nie można mieć wszystkiego

Che We Can | 10.12.2019 23:30

To nie była łatwa grupa ale udało się ją wygrać, mimo dużych osłabień. Wygrane w Londynie i Amsterdamie powodują że zasłużenie.
Domowa wtopa z Holendrami zaciemnia obraz meczu wynikiem, a z londyńczykami nie trafialiśmy do pustej i karnego.
Koniec końców nic się nie zemściło.
Jeszcze raz się potwierdziło, że jak nie ma już większej nadziei (vide CDR z Barcą) to Valencia wygrywa

Real Madridista | 10.12.2019 23:30

I jeb! Niespodzianka!
Gratulacje dla fanów Valencii ;-)
Ayax za burtą, kto by pomyślał?
Pzdr.

Tiberinus | 10.12.2019 23:44

Nie wiem jak Ajax odpadł z tej LM. Gdyby ktoś to powiedział gdy prowadzili 4-1 w Londynie toby uznano go za wariata

Joker | 11.12.2019 00:01

Pisałem po meczu Valencii z Levante, że biorąc pod uwagę kontuzje w Ajaxie (no i słabszą formę, bo przegrali ostatnio u siebie ze średniakiem Willem w lidze) to Valencia nie jest bez szans, i może sprawić niespodziankę, no i się sprawdziło, a ja mam bardzo mieszane uczucia :) z jednej strony bardzo lubię oglądać Ajax, i im bardzo dobrze życzę, ale Valencii też dobrze życzę i zawsze się cieszę jak Hiszpanie daleko zachodzą (a jak jutro Atletico nie wtopi to La Liga będzie miała komplet ekip w 1/8), i dlatego szkoda że to się tak ułożyło, bo było kilka szans na to, aby to Valencia i Ajax wyszły z tej grupy, zwłaszcza szkoda tego meczu na Stamford gdzie kontrowersyjne decyzję sędziego spowodowały iż Ajax tamtego meczu nie wygrał, no ale cóż... To już historia, Ajax pewnie powalczy o wygranie LE, pod warunkiem że nie będą mieli tyłu kontuzji co teraz, bo jakiś ogromny pech ich ostatnio dopadł i ten skład jest mocno kombinowany.

Rodrigo w tym sezonie strzela mało goli (za mało jak na takiego napastnika), ale za to są to kluczowe trafienia, choćby w LM zapewnił 2 zwycięstwa na najtrudniejszych rywalach, a w lidze ostatnio świetnie asystuje kolegom.

Kily | 11.12.2019 00:05

Ostatni raz wygraliśmy grupę w sezonie 2006/07, jeszcze w czasach gdy losowano nas z pierwszego koszyka. Potem był Inter w 1/8  awans po bijatyce, a w ćwierćfinale objawił się po raz pierwszy David Silva świetną bramką na Stamford Bridge. Prehistoria.

_premiership55 | 11.12.2019 00:07

A więc jednak skandaliczna decyzja sędziego Rocchiego z 69 minuty w meczu Chelsea z Ajaxem wyrzuca Holendrów za burtę Ligi Mistrzów...

hablador | 11.12.2019 00:49

Jednak łatwiej wskrobać się na szczyty niż tam się utrzymać. Szkoda, a treneiro zapraszam (samozwańczo) do Barcelony. Z lepszą kadrą, trener tego pokroju ma wszelkie dane ku temu by wykonać krok naprzód.
Jednak najpierw poczekajmy na 3 kompromitację Barcy z rzędu.

Burruchaga | 11.12.2019 01:05

Każda z trójki zainteresowanych drużyn miała gdzieś trochę szczęścia, a gdzieś trochę pecha.
Ajax miał dużo pecha w Londynie, trochę szczęścia w Valencii.
Chelsea miała szczęście u siebie z Ajaxem, na wyjeździe w Valencii,
w meczu z Lille, a pecha u siebie z Hiszpanami. Valencia dodatkowo pechowo straciła punkty we Francji.
Dla mnie mimo wszystko odpada najlepiej grający zespół w tej grupie i kolejność ułożyłbym tak:
1. Ajax (nieznacznie przed VCF)
2. Valencia
3. Chelsea (dużo okoliczności ułożyło się im idealnie)

Luciferrrroo | 11.12.2019 10:49

@Burruchaga

To Ajax miał szczęście z Chelsea.
17 do 9 w strzałach, w pierwszej połowie wszystko im wpadło fartem, dwa samobóje, w drugiej Chelsea dalej dominowała, a Ajax zrobił jedną kontrę i strzelił na 4-1. Karny zasłużony, drugie żółte też, przecież Blind się ewidentnie spóźnił i nie dość chciał zatrzymać groźną akcję, to jeszcze było to niebezpieczne zagranie.

Z Lille nie wiem o którym meczu piszesz, ale w pierwszym mieliśmy lekką przewagę i 2-1 nie jest jakimś fartem tylko wynikiem wynikającym z gry. W rewanżu powinno być z 5-1 z sytuacji i jakby Lille po tych dwóch kontrach strzeliło dwa gole na 2-2, to dopiero by był fart.

U siebie z Valencią 16-7 strzały, niestrzelony karny i 3 inne setki.

Jedyne mecz gdzie mieliśmy szczęście, to wyjazd z Valencią ale tam i tak w dogodnych sytuacjach był remis, jedynie Valencia miała je lepsze.

Trochę pecha mieliśmy, że nie ma pierwszego miejsca, bo potencjalni rywale nie będą łatwi to przejścia. Ale zespół mamy młody i jeszcze jest szansa, że wraz z doświadczeniem poprawią skuteczność w przyszłości.



eredivisie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy