REKLAMA
REKLAMA

Malen na celowniku Barcelony

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Football Espana  |  22.02.2020 22:22
Malen na celowniku Barcelony

Camp Nou  |  fot. fcbarcelona.cat

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Napastnik PSV Eindhoven Donyell Malen jest jednym z celów transferowych Barcelony – informuje Diario Sport. 20-latek jest od dłuższego czasu obserwowany przez przedstawicieli katalońskiego klubu.

W obecnym sezonie Malen zdobył już 17 bramek we wszystkich rozgrywkach. Skutecznością imponuje przede wszystkim w Eredivisie. W 14 ligowych meczach zdobył 11 bramek.

Diario Sport informuje, że Malen jest jednym z kilku napastników na krótkiej liście Barcelony, która rozgląda się za następcą Luisa Suareza.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

KapitanFCB | 28.12.2019 18:05

Niech trafi pod oko Suareza i Messiego.Napewno lepszy to byłby transfer niz Jovic hahahaha

Joker | 28.12.2019 18:33

Spektakularny początek sezonu, teraz gra dużo słabiej. Potencjał jest, ale trudno ocenić go w kontekście Barcelony, bo chłopak póki co zaistniał głównie w Eredivisie, 2-3 lepsze mecze w pucharach i mocno średnie występy w reprezentancji, to jest jego aktualny dorobek.

TteamWand | 28.12.2019 18:50

Nie wiem czy będzie jakiś sezon przejściowy czy Suarez np już latem odejdzie. Nie da się ukryć że Gryzoń nadal potrafi zagrać genialne mecze ale zdarza się to jak by rzadziej. Jeśli zostanie na kolejny sezon to drugą rundę bedzie grał mając 34l. Pewne rzeczy da się oszukać a pewnych nie. Już teraz widać spory regres jego gry w presingu i naciskanie obrońców.
Dla mnie też jest sprawą jasną że jak zostanie to będzie grał bez wzgl na forme. Dlatego ja osobiście wolał bym żeby odszedł po sezonie. Ale raczej w to nie wierze.
Generalnie chciałbym latem nowego trenera i mocne wietrzenie w szatni.


Na bank nie może przyjść żaden wynalazek typu Malen który zagrał dobre pół sezonu. Musi to być też prawonożny piłkarz i dobrze gdyby potrafił pograć czasem ze skrzydła. Mobliny, szybki, inteligentny w presingu.
Najlepiej jak by grał też z Messim w kadrze :D

Joker | 28.12.2019 20:47

34 lata w obecnej piłce to nie jest emerytura. Są znacznie starsi zawodnicy, którzy ciągle radzą sobie dobrze, choćby Joaquin, Cazorla czy J.Navas świetnie się prezentują, mimo zaawansowanego piłkarsko wieku. Wszystko zależy od zdrowia i prowadzenia się. Poza tym nie zapominaj, że Suarez jest w wieku Messi'ego, jedynie kilka miesięcy ich dzieli.

TteamWand | 28.12.2019 23:12

Joker
Żaden z wymienionych nie gra w klubie na poziomie Barcy. Oczywiście wszystko jest kwestią indywidualną niemniej mam wrażenie że proporcje czasu bycia w formie Suareza do jej szukania co raz bardziej przechylają się w tą niekorzystną stronę.

Pamiętam że dzieli ich kilka miesięcy i to kolejny argument dla mnie za. Patrzę jak biega i pracuje Griez i myślę sobie że gdyby było takich dwóch to wreszcie presing w Barcie może by wyglądał normalnie.
Messi jak dla mnie powinien być jedynym niebiegającym zawodnikiem.

Joker | 28.12.2019 23:33

W tym sezonie Luis gra prawie zawsze co najmniej dobrze. Na 21 meczów, które rozegrał w tym sezonie w aż 14 punktował, a w sumie ma 13 goli i 9 asyst, czyli 22 pkt, także w obecnym sezonie raczej te proporcje przechyliły się korzystną stronę, a trzeba pamiętać że Luis miał 2 drobne urazy, i pauzował w bodaj 3 meczach, i te przerwy specjalnie go z rytmu nie wybiły.

Pamiętaj, że Luis w poprzednich 2 sezonach grał z jakimś dyskomfortem w kolanie, którego latem się pozbył.

TteamWand | 29.12.2019 15:47

Ja nie mam wątpliwości ze Suarez może nabijać super liczby i do 36rż. Oglądasz każdy mecz i wiesz ze gdy przeciwnik jest rozbity to chłopaki robią wszystko by każdy zapunktował.
Ja mam wątpliwości gdy oglądam Ursusa z najlepszymi, gdzie często przez 2/3 meczu jest totalnie odcięty od podań i po połowie meczu potrafi mieć 2 kontakty z piłką. Nie presuje, nie cofa się żeby pomóc rozegrać i wg mnie co w Barcie bardzo ważne co raz rzadziej udaje mu się przyjąć i rozegrać pod presingiem. Wywraca się macha rękami a sędzie kaze grać dalej.

Ciężko jest wygrywać z drużynami gdzie biega 10 zawodników jeśli w Twojej biega tylko 8. Skala ich talentu pozwala wygrywać większość meczy i tak, ale to właśnie przez to odpadamy w kluczowych momentach.

hablador | 29.12.2019 16:15

@TteamWand

Naprawdę odpadliśmy w kluczowych momentach przez to, że zawodnicy Barcy biegali w ósemkę? Dorabiasz fakty pod nieuprawnioną tezę.

To jak to możliwe, że ten sam skład tydzień przed kluczowymi momentami, był w stanie z tymi "spacerowiczami" osiągać wyniki 4:1 i 3:0. I jeszcze mając zapewnioną miażdżącą przewagę w tabeli ligowej.

Twoja diagnoza jest całkowicie chybiona ponieważ o klęskach decydowało fatalne przygotowanie mentalne i złe nastawienie do meczów, a pracy domowej nie odrobił przede wszystkim trener.

Co z błędami Pique czy Umtitiego z Romą, lub Alby z Liverpoolem ma wspólnego pressing Suareza czy innego ofensywnego gracza. Wspomniani zawodnicy zostali mentalnie w domu. Czy kompromitujący błąd przy kornerze to efekt braku pressingu albo biegania w ósemkę? Absurd.

Ja rozumiem, że generalnie wolałbyś graczy młodszych, presujących, bardziej agresywnych bo to przynosi wymierne skutki i może gwarantować więcej punktów w tabeli lub umożliwia agresywniejszy styl gry zespołu. Pod tym się podpisuję.

Ale nie miało to kompletnie nic wspólnego z porażkami Barcy z Romą czy Liverpoolem (the Reds dodatkowo po meczu ligowym, a Barca wypoczęta z mistrzostwem w ręku).

TteamWand | 29.12.2019 21:12

Idąc tym tokiem rozumowania jak to możliwe ze po porażce z Roma i analogicznej sytuacji rok później gdy cały świat na nich patrzył i odsyłał do meczu z Rzymianami a piłkarze w każdym wywiadzie przed rewanżem z Liv byli o to pytani czy sytuacja się nie powtorzy nie potrafili się mentalnie nastawić skoro potrafili tydzień wcześniej wygrywając 3:0

Fatalne przygotowanie mentalne już nie było fatalne gdy ogrywali Romę i Liv. Gdy ogrywali Real na wyjeździe tez Alba nie potrafił się mentalnie nastawić ?

Można przegrać gdy gryzie się trawę, presuje od początku i przebiega tyle samo lub więcej km co przeciwnik. Absurdem jest porównywanie sytuacji z Romy do tej z Licv bo prócz punktu wspólnego czyli odpadnięcia, przyczyny były zupełnie inne.
Owszem ograliśmy Liv 3:0 ale każdy kto oglądał ten mecz wie ze Liv grało z nami u nas jak równy z równym i różnie mogło być w tym meczu. Wynik zupełnie nie odzwierciedlał przebiegu. A przecież mógł być jeszcze wyższy.

Zle mentalnie byliśmy tez nastawieni na Czechów, Bilbao czy na RSSS które nas presowało od początku do końca i przebiegalismy w tych meczach od kilka do 10 km mniej...?

Mamy top najlepszych piłkarzy w Europie, mamy kosmitę w składzie a sredniak ligowy jeśli tylko biega i wywiera presję potrafi narobić nam problemów. Na ogół jednak traci siły w drugiej połowie i kończy z workiem goli. Gorzej jak przyjeżdża ktoś kto tez mamswietnych piłkarzy a w dodatku przebiega kilka km więcej.

Najzabawniejsze jest pisanie o mentalności Alby, gościa który wygrywał kilka razy LM, mistrzostwo Europy i bodaj świata.
On ma 30l nie 19, nie potrzebuje trenera który pokrzyczy w szatni i opowie motywująca historie. A błędy zdarzają się każdemu.
Nie ma jednej konkretnej przyczyny, to utopia. Pomijam już fakt ze będąc lepszym można przegrać. Ale jeśli widzisz ze cała drużyna biega i walczy i gryzie trawę to wiesz ze i mentalnie są mocni.

No i nie biegali rok temu w 8ke. Biegali w 7ke z pozorującym grę obronna Coutinho.

RaulMadrid | 30.12.2019 00:53

Joker

Z reguły Barcelonie i Realowi się nie odmawia i jeśli faktycznie istnieje zainteresowanie to piłkarz (chyba że jest wyjątkowo przywiązany do barw klubowych co w XXI wieku niemalże nie istnieje wśród graczy) nie odmawia tym klubom.

Ok, są piłkarze którzy są Włochami i nie ruszają się z półwyspu apenińskiego bo tylko u siebie czują się dobrze przykład Immbobile. Czy piłkarze z Wysp którzy delikatnie mówiąc kiepsko sobie radzą poza wyspami... To jednak każdego latynosa, afrykanina czy też Europejczyka (głównie myślę o Niemcach, Holendrach, Belgach i tych krajach sąsiadujących z Polską i Niemcami) Ci giganci są w stanie pozyskać.

Do czego zmierzam.
Mówiłeś że za Suareza najchętniej widziałbym Benzeme ale ten jest piłkarzem Realu i jest tylko o niespełna rok młodszy od Urugwajczyka... Ja w miejsce Suarez widziałbym Roberto Firmino i wiem że Barce stać na taki zakup nawet jakby mieli zapłacić jak za Griezmanna. Bądź co bądź to jednak Brazylijczyk idealnie pasowałby do Barcy z Messim w składzie...

Takie moje zdanie.

Pozdrawiam.

hablador | 30.12.2019 15:37

@TteamWand

Chwilę wyżej pisałeś, że odpadliśmy przez bieganie w 8.
Teraz napisałeś, że nie ma jednej konkretnej przyczyny.

To sprzeczne ze sobą stwierdzenia. Oczywiście, że z 2 zdaniem zgadzam się w pełni. Pierwsze zdanie jest bardzo często używane przez osoby, które uważam za niedzielnych kibiców i w realnym świecie po takim stwierdzeniu kończę dyskusję, z braku poważnego partnera do rozmowy. Więc uznam to pierwsze zdanie za taką publicystykę, jaką czasami każdy z nas uprawia, idąc na skróty myślowe.

Jest jeszcze jedna rzecz. Bawi Cię pisanie o mentalności Alby?

Widziałeś jak siedział załamany w przerwie meczu na Anfield z głową w ręczniku, wyglądając na rozwalonego psychicznie? I to przy w sumie dobrym wyniku. To nie moja interpretacja, w zgodnej opinii kibiców Barcy, którzy oglądali ten film z szatni, Alba nie nadawał się do wyjścia na 2 połowę. Obejrzyj sobie i powiedz czy dalej jesteś tak rozbawiony. Zresztą już błąd Alby w tym meczu każe zapytać o jego nastawienie.

Czy naprawdę nie widzisz różnicy w graniu 1 z 38 meczów w sezonie (nawet z Realem, gdzie porażka o niczym nie decyduje), a meczem o wszystko? Jeśli nie, nie dogadamy się.

Jeśli Twoim zdaniem Barca w meczach wyjazdowych z Romą i Liv była tak samo przygotowana mentalnie jak u siebie, gratuluję spostrzegawczości. I zadajesz to pytanie wiedząc, że Barca w LM jest zespołem własnego podwórka, co znaczy, że gra u siebie ją uskrzydla, gdzie gra mecze epickie. Na wyjeździe prawie nigdy.

Ja nie udowodnię Tobie, że to kwestia mentalności, bo jak, ale niby czego innego? Przecież to u Barcy reguła.

Pytanie o RSSS, Slavię i Bilbao jest dziwaczne. Łączysz mentalność z bieganiem, a ja jestem przeciwnikiem tej tezy, więc pytasz sam siebie? Nie rozumiem. Nie chcesz rozróżnić przeciętnych wyników w szeregowych meczach od klęsk w najważniejszych meczach sezonu? W porażkach z Liverpoolem i Romą następowały kataklizmy po kompletnej kapitulacji. No ale jeśli twierdzisz inaczej.

Mógłbyś przedstawić przyczyny odpadnięcia z Romą i Liverpoolem, tak jak to widzisz? Pytam, bo mnie ciekawi Twoja diagnoza (choć pewnie znowu się niezbyt zgodzimy).

I odpowiedz mi koniecznie o Albie, bo zrobiłeś z niego tytana mentalu,a gość wyglądał jak pobita dziewczynka. Co o tym sądzisz?






TteamWand | 30.12.2019 20:11

Słabo się z Tobą pisze, tak zupełnie szczerze i bez urazy. Opowiadasz mi historie o tym co z kim robisz w realu czy jak kogo traktujesz i że niby mam się czuć doceniony że dalej odpowiadasz bo coś tam uznasz? Nie będę się bawił w psychologa ale ewidetnie jest to jakiś problem.
To forum słuzy wymianie poglądów. Tylko i wyłącznie.Cała reszta serio mnie nie interesuje, jak możesz myśleć ze jest inaczej ?

Alba w swoim życiu wygrał więcej niż 99% piłkarzy. Grał w wielu meczach w których trzeba było odrabiać. Zresztą jak patrzysz na jego styl gry i zadziorność to wiesz że to gość który nie odpuszcza.

"Nie chcesz rozróżnić przeciętnych wyników w szeregowych meczach od klęsk w najważniejszych meczach sezonu" oraz  Barca gra przynajmniej kilka najważniejszych meczów w sezonie. Np wyjazd do Londynu 17/18. Przegrywali 1:0 i mimo słabej gry odrobili.To też był najważniejszy mecz seoznu.
Rok później świetny mecz w Londynie z póxniejszym finalistą LM. Rozumiem że tu świetną wygraną wytłumaczysz brakiem presji.

Każda druzyna gra lepiej u siebie i słabiej na wyjazdach. Dlatego często szczegóły które u siebie pozostają przypudrowane na wyjazach dają o sobie znać.

Mecz z Romą był ewidetnie zlekceważeniem przeciwnika. Nikt mi nie wmówi że Alba i spółka ugieli nogi przed Rzymianami z całym szacunkiem dla nich. To jest absurdalna teoria. Zlekceważenie plus przeciwnik który wyszedł na maksymalnej agresji i zaangażowaniu i miał pomysł.
No i oczywiście przez przypadek przebiegł 5km więcej. Dzieląc to na 10 zawodników to każdy przebiegł ponad5x całą długość boiska więcej - KOSMOS


Sprawdziłem też mecz z Liv. I nie zgadniesz co. PONAD 7KM więcej przebiegł Liv. Niesamowity zbieg okoliczności.
A to jest tylko część ponieważ jest statystyka którą rzadko się mierzy a więc tempo tego biegania. Bo co z tego że Messi przebiegnie w meczu 7km skoro 80% z tego truchta. To samo Coutinho.

Pisanie o tym że nie ma jednej przyczyny to oczywistość. Pisząc o braku dostatecznego zaangażowania czy braku w przygotowaniu uznaje to za główną przyczynę która uruchamia kolejne.
Piłkarze wiedzą ile są w stanie z siebie wykrzesać i gdy widzisz przeciwnika który biega, walczy i gryzie trawe w 70min jak by miał motor w d...a Ty już jedziesz na oparach to wiesz że tego nie wygrasz !


MAsz prawo do swojej teorii. Niestety ta zapaść mentalna trafia się raz do roku i nigdy nie wiadomo kiedy i z kim. Ja na codzień pracuje z liczbami i może dlatego wierzę w nie bardziej niż mentale itp.

Czekam (oby nie) na mecz w którym Barca przegra fatalnie na wyjeździe biegając wiecej od przeciwnika. Wtedy moja teoria legnie w gruzach.

Żeby nie było. Nie każdy mecz w którym Barca biega mniej przegrywa, ale każdy w którym przegrywa biega mniej.



eredivisie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy