REKLAMA
REKLAMA

Po co jedziemy na Euro? Osiem meczów, zero zwycięstw i marny styl

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  19.11.2020 00:43
Po co jedziemy na Euro? Osiem meczów, zero zwycięstw i marny styl

Jerzy Brzęczek  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Reprezentacja Polski w środowy wieczór przegrała 1:2 z Holandią. To był ósmy mecz za kadencji Jerzego Brzęczka z mocnym przeciwnikiem. Bilans tych spotkań nie jest korzystny dla opiekuna polskiego zespołu, gdyż Biało-czerwoni ani razu nie wygrali, notując pięć porażek i trzy remisy.

  • Smutny koniec 2020 roku w wykonaniu "Orłów Brzeczka"
  • Reprezentacja Polski na Euro wybierze się jako dawca punktów rywalom? Trudno znaleźć pozytywy przed starciami z takimi zespołami jak Hiszpania, czy Szwecja
  • Biało-czerwoni wygrali eliminacje do mistrzostw Europy w grupie G z dorobkiem 25 punktów na koncie, pozostawiając jednak za swoimi plecami drużyny, które w rankingu FIFA są obecnie niżej. Z mocnymi europejskimi drużynami boisko brutalnie zweryfikowało miejsce w szeregu Polaków

Reprezentacja Polski wszystkie swoje spotkania z czołowymi drużynami zaliczyła w Lidze Narodów UEFA, co należy traktować jako największy plus tych rozgrywek z perspektywy nie tylko kibica, ale też sztabu szkoleniowego, gdyż właśnie po spotkaniach z najlepszymi, można się rozwijać. W przypadku Biało-czerwonych trudno jednak stwierdzić, aby od momentu, gdy stery nad drużyną narodową objął Jerzy Brzęczek, gra reprezentacji Polski uległa poprawie.

Liga Narodów 2018/2019: Włochy - Polska 1:1


Reprezentacja Polski po raz pierwszy z renomowanym rywalem w trakcie kadencji Jerzego Brzęczka zagrała 7 września 2018 roku, mierząc się w Bolonii z Włochami. Polski team zaliczył w tym starciu dobre 45 minut. Po zmianie stron postawa Biało-czerwonych była zbliżona do tego, co znamy z ostatnich spotkań, co pozwala przypuszczać, że od tamtej pory pomysłu na grę w szeregach reprezentacji Polski jak nie było, tak nie ma.



Liga Narodów 2018/2019: Polska - Portugalia 2:3


11 października 2018 roku, przegrywając 2:3 z Portugalią, polska drużyna rozczarowała po raz kolejny z mocnym przeciwnikiem. Biało-czerwoni co prawda pierwsi zdobyli bramkę za sprawą Krzysztofa Piątka, ale ostatecznie opuszczali plac gry na tarczy, przegrywając 2:3. Już po 52 minutach spotkania podopieczni Fernando Santosa prowadzili 3:1, a rozmiary porażki zmniejszył Jakub Błaszczykowski.

Liga Narodów 2018/2019: Polska - Włochy 0:1


14 października 2018 roku piłkarska reprezentacja Polski również się nie popisała. Wynik co prawda nie mógł budzić większych obaw, bo Biało-czerwoni przegrali tylko 0:1 na Stadionie Śląskim. Niemniej dominacja Squadra Azzurra w tym boju była zdecydowana. Posiadanie piłki Włosi mieli w tym starciu na poziomie 62 procent. W sytuacjach bramkowych podopieczni Roberto Manciniego zdeklasowali polski zespół, mając ich 17, przy sześciu akcjach Polaków.

Liga Narodów UEFA 2018/2019: Portugalia - Polska 1:1


Światełkiem w tunelu mógł być mecz reprezentacji Polski w Guimaraes. Gospodarze za sprawą Andre Silvy wyszli na prowadzenie. Z kolei do remisu doprowadził Arkadiusz Milik, wykorzystując rzut karny. Chociaż Portugalczycy grali w tym boju od 63. minuty w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę zobaczył Danilo Pereira, to ostatecznie polska drużyna nie dała rady przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Widać jednak było, że w tym starciu Polacy chcieli wygrać, dominując przeciwnika w niektórych momentach, który ostatecznie wygrał Ligę Narodów w sezonie 2018/2019. Posiadanie piłki w tym boju wynosiło 50-50.



Liga Narodów UEFA 2020/2021: Holandia - Polska 1:0


Mecz w Amsterdamie został zapamiętany z niefortunnej wypowiedzi selekcjonera reprezentacji Polski, który w pomeczowej rozmowie powiedział, że w jego odczuciu drużyna zagrała bardzo dobre zawody, co spotkało się z lawiną krytyki. Przypomnijmy, że Oranje pokonali Biało-czerwonych 1:0, ale to był najniższy wymiar kary. Holendrzy mieli w tym spotkaniu 15 sytuacji bramkowych, przy zaledwie dwóch akcjach Polaków. W strzałach celnych drużyna Dwighta Lodewegesa też była lepsza, notując cztery takie próby, przy jednej rywali. Trudno zatem cokolwiek wspomnieć o ofensywnej postawie "Orłów Brzęczka" w tym boju.



Liga Narodów UEFA 2020/2021: Polska - Włochy 0:0


W spotkaniu w Gdańsku do złudzenia przypominało potyczkę środową z Holandią. Momenty były, ale to było wszystko, na co było stać reprezentację Polski. Ostatecznie Biało-czerwoni jakimś cudem zremisowali bezbramkowo z Włochami, będąc praktycznie przez całe zawody z nożem na gardle. Pod względem techniki, motywacji, pomysłu na grę rywale Biało-czerwonych przewyższali o kilka klas. W każdym razie punkt w tym starciu Polska wywalczyła.

Liga Narodów UEFA 2020/2021: Włochy - Polska 2:0


W meczu w Reggio Emilia polskiej drużynie nie wyszło nic. Na odpowiedzi na pytania, jak zagraliśmy z Włochami, jaki był pomysł na grę najlepiej spuścić zasłonę milczenia. Mieliśmy grać wysokim pressingiem, mając też utrzymać się dłużej przy piłce. Tymczasem były to tylko pobożne życzenia, a boisko brutalnie zweryfikowało polski zespół. Ogólnie w grze polskiej ekipy nie zgadzało się nic, zaczynając od taktyki, a na przygotowaniu fizycznym kończąc.

Liga Narodów UEFA 2020/2021: Polska - Holandia 1:2


W ostatnim czasie szczęście zdecydowanie nie dopisuje selekcjonerowi reprezentacji Polski. W starciu z Holendrami wyraźnie było widać, że pomysłem na grę gości było sforsowanie defensywy Biało-czerwonych podaniami prostopadłymi, których było sześć, a rzut karny dla rywali był "miękki". Sędzia podyktował go, ale również dobrze mógł przymknąć oko. W każdym razie reprezentacja Polski nie zrobiła zbyt dużo, aby wygrać starcie z Oranje. Patrząc na statystyki wyraźnie widać, jaki zespół dominował. Holendrzy mieli 20 okazji na gola, przy dziewięciu Polaków. Strzały celne to natomiast 6:2 dla Oranje.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

przelobowanyPL | 19.11.2020 10:17

No a czego oczekiwać od polskich trenerów? To żaden prztyczek w nos, tylko smutna prawda. Skoro żaden z nich nie potrafi niczego zwojować nawet w Lidze Europy, to trudno oczekiwać by na poziomie reprezentacyjnym nagle wymyślili coś ekstra.



eredivisie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy